|
Jak w tytule, czyli uzupełnienie po dłuższym czasie i nabraniu pewnych doświadczeń w domowym trawieniu. (Pierwotny tekst - Fototrawienie) Zacznę od przygotowania płytek do malowania. Otóż, tak jak gdzieś wyczytałem i empirycznie sprawdziłem zacząłem korzystać z płynu o nazwie Cilit. Działa świetnie. W rękawiczkach czyszczę jak najdokładniej obie strony płytki. Cilit wchodzi w reakcję ze metalem i bardzo ładnie go prawie że poleruje jednak zostawiając na tyle matową powierzchnię że lakier się później świetnie trzyma. Metoda o wiele szybsza niż wcześniej stosowałem z wodnym papierem ściernym. Oczywiście po umyciu płytka musi idealnie wyschnąć. I dalej kolejna innowacja. Jako że nie zawsze wszystko od razu wychodzi lepiej nawet robiąc jedną płytkę przygotować kilka na zapas lub na wypadek gdy coś spaprzemy po prostu....
Maluję po 3-4 blachy jedna po drugiej, z obu stron, i klipsami przypinam do stojaka widocznego powyżej. całość do pudełka i w zależności czy się śpieszę czy nie, albo do piekarnika albo odstawiam do następnego dnia. Positiv20 schnie w temperaturze 70° około 20 minut. Jednak zanim wsadzę całość do piekarnika, czekam jakieś pół godziny aby lakier się lepiej porozkładał w zwykłej temperaturze. Folia
Właściwie odszedłem od drukarek laserowych i przekonałem się że dokładniejsze folie mi wychodzą na atramentówce. Używałem przez jakiś czas obydwu jednak atrament wygrał. Jednak zmieniłem metodę troszkę. Każda folia jest drukowana podwójne i łączona ze sobą tzn. nakładam je na siebie. Wówczas uzyskuję lepszą czerń! Moja starta HP 710C dobrze drukuje, ale zawsza minimalne dziurki zostają. Sklejenie ze sobą rysunków praktycznie niweluje ten efekt. W praktyce jeśli naświetlać będę z obu stron mam ze sobą sklejone 4 warstwy folii - po 2 na każdą stronę. Folię kleję czymś w rodzaju butaprenu bardzo, bardzo zwracając uwagę na to były wszystko do siebie pasowało jak należy! Naświetlanie Tu niewiele się zmieniło. Naświetlam około 2.5 minuty z każdej strony. Aczkolwiek zauważyłem, że cienkie blachy jak 0.1 mm się prześwietlają za bardzo i je naświetlam po jakieś 1.5 minuty. Trawienie
Największa innowacją jaką z czasem musiałem wprowadzić była oczywiście bardziej zaawansowana pionowa kuweta (patrz zdjęcie obok). Zrobiłem 2 takie, jedną ze szkła i jedną z plexi i tylko tym się różnią. Jednak częściej używam tę ze szkła. Długość 30 cm, szerokość 7 cm, wysokość 20 cm. Mniej więcej razem z grzałką można tak wstawić blachę A5. Gorąco polecam zbudowanie sobie takie wytrawiarki. Koszt można powiedzień znikomy - pompka i grzałka do akwarium, kilka rurek ze sklepu ogrodniczego. Jak widać na zdjęciu bąbelki sobie ładnie buszują. To co widać to akurat woda wewnątrz podczas testów. Do kuwety wlewam około 3 litrów chlorku. W świeżym roztworze płytka trawki się kilka minut, każda następna już dłużej. Kiedy roztwór staję się zielony a potem znowu jakby brunatny, wówczas już można go wylać. Trzeba to samemu popróbować. I na pewno pierwsze kilka blach nie będzie wyglądało super. Wytrawioną i opłukaną blachę wrzucam do metalowej kuwetki z acetonem gdzie momentalnie usuwany jest lakier i wreszcie możemy podziwiać całość naszej pracy. Jeśli ktoś ma pytania, chętnie odpowiem. Pozdrawiam Jurek Biń
|