Strona Główna Relacje Zenit Pokład i nadburcie
Pokład i nadburcie
Czwartek, 23. Luty 2006 21:15
Mineło kilka tygodni i ZENIT zaczyna nabierać rozpoznawalny kształt.

Pokłady nie są płaskie. Jak wygiąć sklejkę tak by była owalna w poprzek i wznosiła się ku rufie i dziobowi. Jest kilka metod, ja wybrałem tę:

Wziąłem listewkę 5x5 mm tak długą jak długość spłaszczonego pokładu, spiłowałem po obu końcach aż były ostre. Przykleiłem wzdłuż osi pokładu... na to położyłem sklejkę 1 mm, którą troszkę wcześniej na mokro podgiąłem do wymaganaego kształtu. Resultat - niesamowity, i wszystko zrobione w ciągu paru godzin. Muszę powiedzieć, że to technika dobra i szybka technika, nawet jeśli później będziesz i tak pokrywać pokład listewkami.

Nadburcie

Następny krok to dorobienie nadburcia. Zawsze nienawidziłem tej części budowy w przeszłości, niekończące się próby i przymiarki ze skrawkami papieru. A prawie wszystkie modele jakie budowałem miały nadburcia (budowałem holowniki). Uważam, że zbudowanie dobrego nadburcia to bardzo trudne zadanie. Źle wyglądające nadburcie może zrujnować model, jednak z drugiej strony, cholernie dobrze wyglądające nadburcie i jego smukła linia może przyciągać oko i zakryć inne usterki.

Pierwszy etap to wyfrezowanie małego rowka wzdłuż pokładu tzn. 1 mm głeboki i 2-3 mm wysoki. Dość trudne zadanie jeśli się nie ma odpowiednich narzędzi. Zacząłem z moją wiertarką (8.000-30.000 o/min) mało znanej marki (i taniej) z wałkiem elastycznym. Początki to tragedia... bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że potrzebuję czegoś więcej niż standardowe końcówki z kompletu. Kupiłem frez 3 mm do drewna Proxxona ( € 5.50 ). I ta rzecz załatwiła całe frezowanie za mnie! Oczywiście rowek nie wszędzie miał dokładnie 1 mm głębokości i 3 mm wysokości, ale być wystarczająco dobry. Dziury i tak zaszpachluje.



Samo nadburcie, kiedy już masz papierowy prototyp nie jest wcale takie trudne do wykończenia. Zrobienie prototypu przysparza o wiele więcej kłopotów niż sama jego późniejsza budowa - samo życie. Moje nadburcie wyciąłem ze sklejki 1.5 mm; całe wyginanie za pomocą gorącej wody. Tu muszę powiedzieć, że byłem mile zaskoczony jak łatwo na mokro można giąć tą sklejkę w każdą stronę. Coraz bardziej mi się podoba praca z drewnem.

Kadłub ZENIT'a w październiku 2005:

Pełna galeria zdjęć: M/S Zenit

 

       

Nie pamiętasz hasła?     Nie pamiętasz nazwy?