Strona Główna Relacje Zenit Bulaje, Reling, Nadbudówka, Wyposażenie
Bulaje, Reling, Nadbudówka, Wyposażenie
Piątek, 07. Lipiec 2006 00:00

Bulaje i Reling
Bulaje - mam ich dwa rodzaje - 8 i 6 mm i obydwa są zrobione w ten sam sposób z rurek mosiężnych o średnicach zewnętrznych 8 i 6 mm i wewnętrznych 7 i 5mm. Z tych rurek wyciąłem krążki o długości 2 mm i powkładałem w otwory w ściankach. Wyglądają całkiem fajnie. Użyłem mosiądzu ponieważ nie będę ich malował od wewnątrz gdzie ma pozostał oryginalny kolor mosiądzu. Reling powstał z mosiądzu o średnicy 1.2 i 1 mm. Górny pręt jest grubszy. Słupki wyciąłem z profilu 1x2 mm. Nie lutowałem wszystkich elementów tylko górę i końce. Efekt jest lepszy niż się spodziewałem.

Na małym Proxxonie ładnie obciąłem równe odcinki odpowiedniej długości. Następnie w jednym bardzo uważnie wywierciłem 2 otwory 1.2 mm. Biorę inne kawałki i podkładam pod ten z otworami i razem całość w imadło. Kawałek z otworami jest na górze i otwory pięknie prowadzę wiertło w odcinek pod spodem. Teraz mam gwarancję, że wszystkie otwory są wywiercone w tych samych miejscach.

Czas na opiłowanie końcówek które będą wbite w pokład oraz na wyżłobienie rowka pod górny reling. Przez wszystkie słupki przeciągam 1mm mosiężny pręt i znowu całość w imadło po czym przychodzi typowa praca modelarska – opiłowywanie aż będziemy zadowoleni z kształtu.

Na razie było łatwo, teraz czas na improwizacje... jeśli kształt relingu jest prosty jak na przykład wzdłuż burt, to wystarczy wbić i przykleić słupki i przeciągnąć pręty przez otwory i polutować końce. Jeśli kształt jest bardziej skomplikowany, tak ja u mnie zwłaszcza w rufowej części nadbudówki... więc najpierw ukształtowałem pręty i nałożyłem na nie słupki i dopiero potem wbiłem i przykleiłem całość do pokładu. Nie wpadłem jeszcze na inny pomysł.
Więc reling jest prawie gotowy, jeszcze trzeba opiłować no i pomalować.


Wyposażenie
Rozpocząłem prace nad kominem i innymi elementami wyposażenia np. śruba i kotwice ale żadne z nich ni jest jeszcze skończone. Kotwice wyciąłem z mosiądzu i użyłem jeszcze kawałka miedzi i wszystko polutowałem. Całość wykonane ręcznie... ale nie jestem zupełnie z nich zadowolony. Potrzebne mi są 2 takie kotwice.
Śruba - wytoczyłem za pomocą wiertarki, jako że swojej tokarki jeszcze nie posiadam. Pióra wyciąłem z mosiądzu 1.5 mm i zlutowałem w drewnianym stojaku widocznym na zdjęciu. Mam już dwie i żadna nie jest tak dobra jakiej oczekuję. Będę robiła więc na pewno kolejne.
W wolnych chwilach pracuję nad tym i owym, np. świetlik z kominem i masztem. Świetlik i maszt rufowy są prawie skończone, nawet zacząłem część malować.

Nadbudówka c.d. Lipiec 2006
Ciągle wynajduję jakieś zajęcia jak robienie stron internetowych lub praca no wówczas statek musi poczekać. Tak czy inaczej w przeciągu ostatnich paru tygodni udało mi się dokończyć lub dodać kilka elementów w moim Zenicie. Na początek postanowiłem zabrać się za coś co odwlekałem już jakiś czas, czyli ponowne pomalowanie nadbudówki i jej reling!
Zacząłem od usunięcia wszystkich drzwi; zasłoniłem wnętrza bulajów i zacząłem malować! Musiałem całość od nowa pomalować ponieważ poprzednio popełniłem sporo błędów głównie przy maskowaniu i w kilku miejscach farba mi zalazła pod taśmę... więc można sobie wyobrazić efekt. Teraz postanowiłem bardziej uważać! Poza tym starałem się bardziej rozcieńczyć! I malować mniejszą ilością farby; kupiłem nowy pistolet dwu-funkcyjny gdzie można kontrolować przepływ farby. Warto było zainwestować te parę euro w ten sprzęt. Teraz dopiero widzę różnicę!

Starałem się dość mocno pozbyć nawyku próbowania przykrycia powierzchni za jednym zamachem. Koncentrowałem się na delikatnych pociągnięciach równolegle do powierzchni z małą ilością farby i całość powtarzałem po wcześniejszym podeschnięciu farby.

Potem zabrałem się za kończenie świetlika, który już na to od jakiegoś czasu czekał. Dodałem włazy i wcześniej wytrawione godła (piszę o trawieniu w części Techniki Modelarskie). Ręcznie pomalowałem i wypolerowałem i przykleiłem do komina. Wygląda ślicznie!

Teraz wywietrzniki. Dopadłem 2 mm rurkę mosiężną i wywierciłem w niej 2mm otwory. Potem pociąłem rurę na małe kawałki i polutowałem je ze sobą. Upewniłem się, że wszystko ma takie same rozmiary...i sądzę że zdjęcia mówią same za siebie. Na koniec na "modelarskim jeżu do malowania" wszystkie pomalowałem i przykleiłem w odpowiednich miejscach na ścianach nadbudówki.

Pełna galeria zdjęć: M/S Zenit


 

       

Nie pamiętasz hasła?     Nie pamiętasz nazwy?