Strona Główna Relacje M/S Zenit Wyposażenie c.d.
Wyposażenie c.d.
Niedziela, 20. Sierpień 2006 22:15

Wyposażenie - ciąg dalszy...

Poprawiam relingi...
Mam 2 tygodnie wolne! I od razu zabieram się za Zenita.
tak więc, jak wcześniej pisałem trzeba poprawić reling w rufowej części nadbudówki... zacząłem od zdjęcia tej części relingu i robię od nowa.

- Ze sklejki wycinam wzornik pod gięcie drutu.
- Przy pomocy większej siły przygotowuję sobie 3 takie same poręcze relingów z mosiądzu 1.2 mm
- na desce wszystko lutuję
- pokład nadbudówki troszkę się upaprał i wygląda ohydnie po zdjęciu relingu, więc zaszpachlowałem otwory i jutro pomaluje jeszcze raz cieniutko.
- Zacząłem też robić reling na dach sterówki... taka sama metoda z tą różnicą że teraz słupki wbiłem głębiej aby upewnić się, że wszystkie są pionowe.

Dalej wytrwale lutuję... już palców nie czuję od gięcia prętów i żaru
ale wygląda, że dobrnąłem do końca w kwestii relingów. Jutro opiłowanie i malowanie i montowanie na nadbudówce.

Reling zrobiony, ale nie chcę mi się go opiłowywać, więc czeka na wenę
Dla odmiany zabrałem się za polery, wywietrzniki i żyrokompasy. Te pierwsze jako że w wielu sztukach przygotowałem wzornik pod formę i zalałem dziś Gumosilem.

Silikon schnie więc czas na kompas.
Na wiertarce wytoczyłem główne części żyrokompasów.
Dociąłem deski mahoniowe na pokrycie kompasu... każda deska jest rozmiarów 14x0.7x1.5 mm.

 

Z blachy 1.5 mm wyciąłem kwadratowe podstawy i nawierciłem.
Tu uwaga, cięcie 8 mm w tak małych prostokątach... bez stojaka imadła się nie da! I nie radzę próbować. Działają tak OGROMNE siły Samo imadło było też na fest przykręcone do podstawy!
Z profilu H zrobiłem teownik i wyciąłem wsporniki kulek.
Trochę jedno oczko jest nierówne, moja wiertarka mu już bicia i wiercenie 5 mm wiertłem w mosiądzu nie zawsze wyjdzie super dokładnie. Ale na żywo to trzeba szukać tego błędu.

Aby poprawić sobie humor po ciężkich walkach z bąblami przy odlewach, zabrałem się za relingi, których opiłowanie i malowanie odkładałem. Jakoś nie lubię malować relingów. Do tego musiałem jeszcze raz prysnąć na zielono kawałek pokładu nadbudówki tam gdzie poprawiałem nierówny reling. Jakoś się udało i specjalnie nie zachlapałem innej reszty. Wygląda na to że relingi mam już z głowy. Tylko podmalować tu i tam pędzelkiem...
Jestem także w trakcie robienia gretingów na dach sterówki....

Praca się zaczęła i tempo prac musiało zwolnić, jednak takie drobiazgi wielowątkowe cały czas kończę, np. szalupę.
"Odkryłem" że żywica z mikrobalonem to piękny materiał! Właściwie to nic innego niż żelkot
Więc, jak już kiedyś pisałem zrobiłem "piękną" szalupkę metodą starodawną. Całość pokryłem gęstym żelkotem. I teraz sobie szlifuję.

No i ochrzciłem Zenita z prawej burty.
Zamiast szampana polało się piwko! wygląda ŚLICZNIE.
Trochę dziś musiałem popracować, tak dla pieniędzy, więc tylko jedna burta.... jutro dalej .
Już poprawiłem te małe nierówności liter, które są widoczne na górnym zdjęciu; w rzeczywistości ich nie widać, ale kamera nie oszukuje. Ale już czuję jak statek wypracowuje sobie swoją duszę. Dalej przyklejam ornamenty - zrobiłem drugą burtę i godło Gdyni. W rzeczywistości trochę lepiej to wygląda niż na zdjęciu. Ornamenty wytrawiłem sobie w domu. Cały proces naukowo-poznawczy co do metod trawienia opisałem oddzielnie w poradniku na tutejszej stronie: Fototrawienie w domu oraz Fototrawienie 2 - Uzupełnienie po paru miesiącach


Czas mija i mija, dokończyłem gretingi na mostku, popracowałem i dokończyłem tyle o ile szalupo-łódź. I tu następuje dość długa przerwa przy pracach nad Zenitem związana z równoległymi pracami nad Wodnikiem oraz zwyĸłymi życiowymi pracami w sali 1:1. Aczkolwiek sukcesywnie coś się ślimacze do przodu.

Pełna galeria zdjęć: M/S Zenit


 

       

Nie pamiętasz hasła?     Nie pamiętasz nazwy?